Natłok nadgodzin

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

tiger_cub
Posty: 1
Rejestracja: 2025-08-27, 16:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Natłok nadgodzin

Postautor: tiger_cub » 2025-08-27, 16:19

Dzień dobry. Mam trudną dla mnie sytuację z nowym planem lekcji na wrzesień w mojej szkole.
Uczę angielskiego. Jedna z koleżanek z zespołu idzie na urlop zdrowotny i reszcie przydzielono na cały rok większy wymiar godzin.
Jednak tylko mnie przypadło 26 godzin lekcyjnych, koleżankom 22-24.
Nie biorę pod uwagę nawet dalszych prezentów od losu typu zajęcia wyrównawcze, konsultacje, uczniowie indywidualni, zastępstwa.

Wiem, że dla wielu doświadczonych nauczycieli, szczególnie matematyków i polonistów, moja skarga brzmi może głupawo. Ktoś inny poradzi sobie świetnie i z 30 godzinami, sam/a się jeszcze może ubiegając. W moim przypadku czynnikami ograniczającymi jest jednak kruche zdrowie, daleki dojazd (40 minut w jedną stronę), zwyczajny lęk, że nic dobrego z tego nie będzie.

Zamierzam jeszcze dzisiaj zwrócić się do dyrekcji z prośbą o oddanie innemu angliście przynajmniej jednej grupy. Nie rozumiem też, czemu ja muszę mieć najwięcej. Z góry dziękuję za wskazówki oraz wybaczcie, jeśli podobny temat już był.

DorothyKelly
Posty: 2
Rejestracja: 2025-09-25, 10:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański, Informatyka
Lokalizacja: pomorskie

Re: Natłok nadgodzin

Postautor: DorothyKelly » 2025-09-25, 10:41

Dlaczego ja mam aż 26 godzin, a inne koleżanki mniej? W mojej szkole to dość powszechne, nowym nauczycielom często daje się więcej, żeby się "wyrobić". Sama na początku miałam podobnie, ale stres i zmęczenie były okropne. Mam nadzieję, że u ciebie nie skończy się jak w five nights at freddy's gdzie brak snu i stres prowadzą do...no, wiesz.


Wróć do „Prawo oświatowe”