czy dyrektor mi pomoże ;/

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 15:15

Wiedza sama się do głowy też nie wleje, jeżeli to, co robi nauczyciel, trudno będzie nazwać uczeniem.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

koma
Posty: 2552
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: koma » 2010-02-27, 15:21

Czy Ty nie znasz swoich rówieśników?? Kolegów z własnej klasy? Ilu z nich czyta książki? Ilu ma inne zainteresowania, niż muzyka młodziezowa i sport?

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 15:35

Nie rozumiem, co to ma do tematu. Tutaj chodzi o to, że są ludzie, którzy chętnie by opuścili szkołę, ale nie poradzili by sobie sami w nauczaniu indywidualnym, ponieważ potrzebują kogoś profesjonalnie przygotowanego kto przeprowadzi ich przez tok nauki. Tacy ludzie są pomiędzy młotem a sierpem, ponieważ z jednej strony nie mogą tak łatwo "zabrać papierów" jak to opisał krok po kroku Witold Telus, a cierpią w szkole, ponieważ zachowanie nauczycieli pozostawia wiele do życzenia.

Niemniej:
Poziom szkolnictwa jest mierny, bo mierni sa uczniowie. Coraz bardziej mierni!
Uczę wiele lat i widzę to doskonale.


Pozwolę sobie odpowiedzieć w sposób, w jaki mi się tutaj odpowiada częstokroć na moje zarzuty.

Widać masz pecha do uczniów. Może Twoje miejsce pracy (twoja szkoła) po prostu obniżyła przez lata poziom i przychodzą tam coraz gorsi uczniowie, a ci lepsi uciekają do innych placówek?

Czy Ty nie znasz swoich rówieśników?? Kolegów z własnej klasy? Ilu z nich czyta książki? Ilu ma inne zainteresowania, niż muzyka młodziezowa i sport?


Jeżeli chodzi o moją klasę, no to niestety przyznam Ci rację. Moja klasa w istocie to banda tłuków bez zainteresowań i aspiracji.

Ale jeżeli chodzi o resztę rówieśników, moich znajomych, którymi się otaczam, to większość z nich czyta książki dla przyjemności gdy tylko ma czas, sportem interesuje się w zakresie pozwalającym utrzymać zdrowie i dobrą kondycję, a poza tym ma masę innych zainteresowań. Nie dość, że uczestniczą w kołach zainteresowań w szkole, to jeszcze sami je organizują (!), dla własnych szkół wygrywają nagrody w konkursach, działają społecznie, zrzeszają się w stowarzyszeniach... Nie widzę nic niepokojącego w tym, co się z nimi dzieje. Z moich znajomych w wieku podobnym do mojego, większość przejawia jakąś "pozasportową" i "pozamuzycznomłodzieżową" aktywność.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

koma
Posty: 2552
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: koma » 2010-02-27, 16:01

676 pisze:Moja klasa w istocie to banda tłuków bez zainteresowań i aspiracji.

No więc o tym mówimy - o tej większości, której Ty jesteś wyjątkiem. Oczywiście obracasz sie wśród podobnych do Ciebie ludzi, bo z "tłukami" Ci nie po drodze.
Reszta generalnie nie czyta, woli bowiem ogladać obrazki. tekstów piosenek też nie rozumie- najważniejsze, że buja sie w rytm muzyki, a i to nie zawsze.
Dlatego nie rozumie, nie mówi, nie pisze...Umysłowość - podobnie jak Małysz - potrzebuje treningu, aby mieć wyniki.
I takiemu tłumacz i wbijaj do głowy, nauczycielu - wynik mierny! Potem taki spłodzi dzieci....i ta tępota narasta, staje sie genetyczna...

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 16:13

Wątpię, po prostu miałem pecha trafić do kiepskiej klasy, tak samo, jak miałem pecha trafiać na kiepskich nauczycieli. Ponoć zawsze było pełno kiepskich klas w szkołach.

W klasach, do których uczęszczają moi znajomi sytuacja jest taka, jak to opisałem - masa ludzi o ogromnych zainteresowaniach i całkiem przyzwoite wyniki w nauce.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

koma
Posty: 2552
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: koma » 2010-02-27, 16:24

676 pisze:Ponoć zawsze było pełno kiepskich klas w szkołach.

A co to znaczy "kiepski"??
Z czymś trzeba porównać, tak??

Tak, zawsze były kiepskie.
Dawne kiepskie, to dzisiejsze dobre!

Tak uważam...Nie tylko ja.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8170
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: malgala » 2010-02-27, 16:25

koma pisze:Dawne kiepskie, to dzisiejsze dobre!

Tak uważam...Nie tylko ja.

Ja również. Chociaż czasami to nawet i bardzo dobre.

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 16:38

Musicie mieć poootężnego pecha do uczniów. ;)
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

koma
Posty: 2552
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: koma » 2010-02-27, 17:02

676 pisze:Musicie mieć poootężnego pecha do uczniów. ;)

Nie, to uczniowie maja pecha, my nie podchodzimy do tego tak emocjonalnie.

Jeżeli nie przeczyta lektury, którą przeciętny maturzysta powinien znać, nie napisze podania o robotę, albo nie wyliczy procentów, albo jest niechlujny, bo rzuca papiery na podłogę....to on kiedyś będzie się wstydził. i to buractwo przekaże swoim dzieciom.

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 17:25

Jeżeli nie przeczyta lektury, którą przeciętny maturzysta powinien znać, nie napisze podania o robotę, albo nie wyliczy procentów, albo jest niechlujny, bo rzuca papiery na podłogę....to on kiedyś będzie się wstydził. i to buractwo przekaże swoim dzieciom


Większość uczniów przeczyta, napisze, wyliczy i nie jest niechlujna. Po prostu wy trafiłyście na takich, a nie innych. :P
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

koma
Posty: 2552
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: koma » 2010-02-27, 19:24

676 pisze:
Jeżeli nie przeczyta lektury, którą przeciętny maturzysta powinien znać, nie napisze podania o robotę, albo nie wyliczy procentów, albo jest niechlujny, bo rzuca papiery na podłogę....to on kiedyś będzie się wstydził. i to buractwo przekaże swoim dzieciom


Większość uczniów przeczyta, napisze, wyliczy i nie jest niechlujna. Po prostu wy trafiłyście na takich, a nie innych. :P

Nie, większość nie! Tacy jak Ty- tak. Ale takich jest mniejszość.
A trafiłyśmy na tamtych także na tym forum. Próbujesz ich bronić i tłumaczyć.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3775
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: haLayla » 2010-02-27, 19:36

676, mimo iż jestem raptem rok starszy, być może nawet nie pełen, trochę podziadoszę. Przypominasz mi mnie. Też żyłem w przeświadczeniu, że jestem jednostką wybitną, reszta to tłuki. Tak na prawdę, to Tobie się zbyt wiele wydaje ;)
<3

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 20:31

Tak na prawdę, to Tobie się zbyt wiele wydaje ;)


Przypominasz mi mnie z czasów, kiedy twierdziłem, że wiem lepiej, co się komu wydaje. a co nie. :P
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3775
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: haLayla » 2010-02-27, 20:58

676 pisze:
Tak na prawdę, to Tobie się zbyt wiele wydaje ;)


Przypominasz mi mnie z czasów, kiedy twierdziłem, że wiem lepiej, co się komu wydaje. a co nie. :P


Nie przeszliśmy na Ty. Życzę sobie, abyś się do mnie zwracał per "panie przyszły doktorze" albo "panie doktorze in spe" ;-)

Odstępując od aspektu humorystycznego - widzę że za wszelką cenę chcesz odwrócić kota ogonem, by Twoje było na wierzchu, niezależnie od tego, jak bardzo błędny jest to pogląd.
<3

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy dyrektor mi pomoże ;/

Postautor: 676 » 2010-02-27, 21:05

Oczywiście. Bezbłędne (obłędne? ;) ) jest to, co się Tobie wydaje. :) :twisted: Byli już w XX wieku tacy agenci, co tak uważali. ;)
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...


Wróć do „Kącik uczniowski”