No ja z nim jestem w szczęśliwym, udanym związku. I obydwoje próbujemy się czegoś dowiedzieć. Wiec.. W gruncie rzeczy. Trzeba czekać do uzyskania pełnoletności ?
Raczej do zakończenia kariery ucznia
anna_b_2 pisze:Oj. dushka, dushka. Brak słów.
Otóż to. Dokładnie tak sobie myślę, czytając Twoje posty
Jessi1992, co ty ode mnie chcesz? Jestem w takiej samej sytuacji jak ty, a ona jeszcze mnie krytykuje, choć nie ma racji. Tobie sie udało z nauczycielem... Ja tez chce zeby mi sie udało. A jak go poderwałąś? To moze mi jakos podpowieszi skorzytam z twoicg rad?
Ja go nie poderwałam. To było silniejsze od nas, magia. Nic nie musieliśmy robić. Po prostu zaufałam mu z chwil gdy go zobaczylam i gdy mialam problemy zw domu razem je rozwiązywaliśmy...
Ale jak wy sie do sibie zbliżyliscie? On do ciebie podszedł czy ty do niego? Pocałowaliscie sie jak miałam problemy? Chciał cie tak pocieszyc i pocałował cie? Czy jak?