Zwątpienie w nauczycielstwo

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-22, 13:22

agridulce pisze:Mam umowę o pracę na razie na pół roku, ale już menadżer powiedział mi, że w moim przypadku nie mam się co martwić o przedłużenie na czas nieokreślony.


Nie chcę psuć twojego dobrostanu, ale póki nie będziesz już miała swojego egzemplarza umowy na czas nieokreślony, z podpisem odpowiedniej osoby, to traktuj swoją sytuację dokładnie tak, jak ona wygląda teraz.
<3

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: iluka » 2014-08-22, 13:49

agridulce pisze:rzuciłam pracę w szkole
I bardzo dobrze.
agridulce pisze:w moim przypadku nie mam się co martwić o przedłużenie na czas nieokreślony
O! A na czym polega ten Twój szczególny przypadek?
agridulce pisze:Życzę wszystkim zadowolenia ze swojej pracy :D
Dziękuję. Z pracy byłam, jestem i będe zadowolona, bo nauczycielstwo to moja pasja.
agridulce pisze:udzielam korepetycji
To jednak korporacje nie absorbują aż tak bardzo czasowo, skoro jeszcze mieścisz korepetycje w ciągu doby. :)
W każdym razie dzięki za dopisanie końca swej historii matko-założycielko i powodzenia :!:
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Yoka
Posty: 1031
Rejestracja: 2008-04-28, 12:24
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: Yoka » 2014-08-23, 08:31

Super, że znalazłaś swoje miejsce.

agridulce
Posty: 23
Rejestracja: 2013-08-20, 19:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: agridulce » 2014-08-25, 17:05

haLayla pisze:Nie chcę psuć twojego dobrostanu, ale póki nie będziesz już miała swojego egzemplarza umowy na czas nieokreślony, z podpisem odpowiedniej osoby, to traktuj swoją sytuację dokładnie tak, jak ona wygląda teraz.


W szkole nie wiem czy doczekałabym się prędko umowy na czas nieokreślony, bo widzę, że moje koleżanki już 3 rok z rzędu lądują z umową od-do (dyrektor "nie jest pewien" czy będą godziny, więc taką umowę może dać). W pracy mam koleżanki i kolegów ze studiów i jak oni twierdzą, nie widziałam jeszcze ciap i patałachów, którym przedłużali kontrakty. Bo przedłużają wszystkim, tylko jak ktoś jest ciapą, to pracuje na jednym stanowisku parę lat, a jak ogarnięty, to awansuje, albo zmienia firmę.
Nie widzę różnicy pomiędzy pracą w firmie na czas określony a w szkole na takich samych warunkach. Może tylko tyle, że nie będę musiała co roku drżeć o to, czy będą godziny :wink:

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-25, 19:35

agridulce, nie o to mi chodzi. Korporacja to miejsce, w którym wycisną cię jak cytrynkę, jeśli nie będziesz uważać. A dopóki nie masz w dłoni podpisanej już umowy to traktuj to tak, jak faktycznie jest. Zwyczajna kurtuazja kierownika. Nic ponadto. A życzę ci, podobnie jak każdemu człowiekowi, jak najlepiej.
<3

agridulce
Posty: 23
Rejestracja: 2013-08-20, 19:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: agridulce » 2014-08-25, 19:57

haLayla pisze:agridulce, nie o to mi chodzi. Korporacja to miejsce, w którym wycisną cię jak cytrynkę, jeśli nie będziesz uważać. A dopóki nie masz w dłoni podpisanej już umowy to traktuj to tak, jak faktycznie jest. Zwyczajna kurtuazja kierownika. Nic ponadto. A życzę ci, podobnie jak każdemu człowiekowi, jak najlepiej.


Wiem, nie urodziłam się wczoraj :wink: co do wyciskania, jak na razie, korporacja przegrywa z kretesem z moją byłą panią dyrektor :wink: umowa na czas nieokreślony nic nie zmieni, bo i tu i w szkole mogą mi ją w każdej chwili wypowiedzieć.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-25, 21:25

Ale okres wypowiedzenia masz na umowie na czas nieokreślony dłuższy.
<3

Yoka
Posty: 1031
Rejestracja: 2008-04-28, 12:24
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: Yoka » 2014-08-25, 22:25

a w szkole to niby taka pewna ta umowa i od razu na czas nieokreślony? haha!!!!
I wcale Cię nie wycisną. Nic a nic. Nic nie robisz i dyrektor zadowolony.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-26, 11:43

Spróbuj w okresie wzmożenia pracy nie wziąć nadgodzin. To zobaczysz jak korporacja dyscyplinuje takich buntowników :wink:
<3

agridulce
Posty: 23
Rejestracja: 2013-08-20, 19:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: agridulce » 2014-08-26, 11:59

Chętnie bym wzięła nadgodziny (bo płatne), ale u nas nie można i jest to źle widziane. Pracy na tyle, że można spokojnie się wyrobić, więc nie ma po co nadgodzin brać.

Btw, na umowie na nieokreślony będę chciała tylko miesiąc wypowiedzenia. Niestety jeszcze nie jestem specjalistą w dziedzinie i jakby co, żadna firma nie będzie czekała trzech miesięcy mojego okresu wypowiedzenia, żeby mnie zatrudnić.

Mój (już) mąż ma fajnie, bo może sobie czasem przyjść do pracy w niedzielę, 200% płatne.
Może brzmię dziwnie, ale chcemy zarobić na mieszkanie, nie mamy dzieci ani zmartwień rodzinnych czy zdrowotnych, więc dlaczego nie wykorzystać tego czasu na pracę i szybciej przestać płacić jak za zboże za wynajem. :)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-26, 12:49

agridulce pisze:Chętnie bym wzięła nadgodziny (bo płatne), ale u nas nie można i jest to źle widziane. Pracy na tyle, że można spokojnie się wyrobić, więc nie ma po co nadgodzin brać.


No to już kwestia wartości. Ja doceniam wagę czasu wolnego i uważam, że pracuje się aby żyć, a nie żyje się aby pracować.

agridulce pisze:Btw, na umowie na nieokreślony będę chciała tylko miesiąc wypowiedzenia. Niestety jeszcze nie jestem specjalistą w dziedzinie i jakby co, żadna firma nie będzie czekała trzech miesięcy mojego okresu wypowiedzenia, żeby mnie zatrudnić.


Trzy miesiące to okres wypowiedzenia na umowie na czas nieokreślony, który przysługuje, gdy jesteś zatrudniona ponad trzy lata.

agridulce pisze:Mój (już) mąż ma fajnie, bo może sobie czasem przyjść do pracy w niedzielę, 200% płatne.
Może brzmię dziwnie, ale chcemy zarobić na mieszkanie, nie mamy dzieci ani zmartwień rodzinnych czy zdrowotnych, więc dlaczego nie wykorzystać tego czasu na pracę i szybciej przestać płacić jak za zboże za wynajem. :)


Nie obraź się, ale masz mentalność niewolnika. Jak większość ludzi w Polsce. Bylebym się dorobiła, a co się dzieje z państwem to już mnie nie interesuje. Zastanawia mnie dlaczego nikt nie pomyśli o tym w ten sposób, że mieszkanie jest prawem człowieka a nie towarem, który można nabyć. Gdyby ta wiedza wreszcie przebiła się w świadomości społecznej, to może zamiast niewolników na smyczy banku mielibyśmy program budownictwa taki jak za Gierka. Nie, żeby to był przytyk akurat do ciebie. Raczej smutny wniosek wynikający z namysłu nad naszym społeczeństwem.
<3

agridulce
Posty: 23
Rejestracja: 2013-08-20, 19:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: agridulce » 2014-08-26, 22:36

haLayla pisze:Nie obraź się, ale masz mentalność niewolnika. Jak większość ludzi w Polsce. Bylebym się dorobiła, a co się dzieje z państwem to już mnie nie interesuje. Zastanawia mnie dlaczego nikt nie pomyśli o tym w ten sposób, że mieszkanie jest prawem człowieka a nie towarem, który można nabyć. Gdyby ta wiedza wreszcie przebiła się w świadomości społecznej, to może zamiast niewolników na smyczy banku mielibyśmy program budownictwa taki jak za Gierka. Nie, żeby to był przytyk akurat do ciebie. Raczej smutny wniosek wynikający z namysłu nad naszym społeczeństwem.


Każdy mój post komentujesz w sposób negatywny, albo wyciągasz z niego coś, co można skrytykować. Dlaczego? :wink:
Nie obrażam się o mentalność niewolnika, bo uważam, że kompletnie nie masz racji. Nie wiem na jakiej podstawie sądzisz, że nie obchodzi mnie co się dzieje z państwem. Fałszywie twierdzisz, że to nie przytyk do mnie, ale wysnuwasz "smutne wnioski". Po co?

Źle, bo chcę zarabiać godnie i (o-mój-boże) podoba mi się obecna praca? W okropnej, kapitalistycznej, wyciskającej człowieka jak cytrynę korporacji?

Nie wiem też, co postawa "mieszkanie jest prawem człowieka" ma wnieść do mojego życia. Stanę na środku miasta i zastrajkuję? :roll: Mam takich znajomych narzekaczy, którzy mają pełne usta frazesów, bo "praca powinna być" i "mieszkanie powinno być". I wszędzie im źle i wiecznie każdy przeciwko nim, bo wszyscy są winni tylko nie oni. Śmieszne to i żałosne.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: haLayla » 2014-08-26, 23:02

agridulce pisze:Każdy mój post komentujesz w sposób negatywny, albo wyciągasz z niego coś, co można skrytykować. Dlaczego? :wink:


Bo żyjąc w Polsce większość rzeczy można skomentować w sposób negatywny.

agridulce pisze:Nie obrażam się o mentalność niewolnika, bo uważam, że kompletnie nie masz racji. Nie wiem na jakiej podstawie sądzisz, że nie obchodzi mnie co się dzieje z państwem. Fałszywie twierdzisz, że to nie przytyk do mnie, ale wysnuwasz "smutne wnioski". Po co?


W dyskusji nic bardziej mnie nie irytuje, gdy ktoś uzurpuje sobie, że ma lepszy wgląd w moje myśli, niż ja sam. Taki pogląd mógłby wyrazić tylko Bóg, ale szczęśliwie nie bywa on na forach dyskusyjnych.

agridulce pisze:Źle, bo chcę zarabiać godnie i (o-mój-boże) podoba mi się obecna praca? W okropnej, kapitalistycznej, wyciskającej człowieka jak cytrynę korporacji?


Każdy chce i ma prawo zarabiać godnie. Ja tylko zwróciłem ci uwagę na jeden z aspektów pracy tam. Nie po to by ciebie zdołować, ale byś miała to na uwadze. I nawet jeśli się okaże, że twoja korporacja jest taka cudowna i wspaniała - każda na taką na początku wygląda, ale później ten cukrowy obraz zostaje zaburzony - w co wątpię, to i tak może ktoś kiedyś na ten wątek trafi i zostanie przestrzeżony.

agridulce pisze:Nie wiem też, co postawa "mieszkanie jest prawem człowieka" ma wnieść do mojego życia. Stanę na środku miasta i zastrajkuję? :roll: Mam takich znajomych narzekaczy, którzy mają pełne usta frazesów, bo "praca powinna być" i "mieszkanie powinno być". I wszędzie im źle i wiecznie każdy przeciwko nim, bo wszyscy są winni tylko nie oni. Śmieszne to i żałosne.


Ano to, że godząc się na pracę w nadgodzinach, godząc się na niskie wynagrodzenia i ceny mieszkań z kosmosu, sami tworzymy sobie taką śmieszną i żałosną rzeczywistość. I właśnie dzięki temu wynagrodzenia są niskie - bo zawsze znajdzie się ktoś, kto przyjmie głodową stawkę - a ceny mieszkań... pardon, apartamentów, loftów i studio są z kosmosu, chociaż standardem przypominają późnego Gomułkę.

Tylko właśnie. Nam brakuje jakiegoś solidaryzmu, poczucia współodpowiedzialności za innych. Każdy chce ciągnąć we własną stronę i dlatego Polska staje się krajem coraz trudniejszym do życia.
<3

agridulce
Posty: 23
Rejestracja: 2013-08-20, 19:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: agridulce » 2014-08-26, 23:24

Nie cytuję już haLayla tego, co napisałeś, ale w nawiązaniu do Twojej wypowiedzi:
1) unikam jak ognia narzekaczy i marud, bo po rozmowie z nimi zazwyczaj żyć się odechciewa
2) decyzję o pracy w korporacji podjęłam świadomie, jestem jedyną z moich bliskich znajomych, która dopiero teraz zaczęła tam pracę, nikt jakoś nie narzeka
3) nie godzę się ani na niepłatną pracę w nadgodzinach ani na głodową stawkę; z moich zarobków jestem zadowolona, bo wynegocjowałam tyle, ile się dało na ten moment; będę jednak dążyć do zarabiania więcej, bo nie zamierzam całego życia przepracować od wypłaty do wypłaty.
4) ja sama Polski nie zbawię; zgadzam się z Tobą, że wynagrodzenia są u nas bardzo niskie, że jesteśmy tanią siłą roboczą. Nic na to nie poradzę. Mam dość społecznej roboty, którą odwalałam przez wiele lat (przewodnicząca liceum, starościna roku, przewodnicząca koła naukowego; później praca za free po lekcjach na kółkach ponad wymiar godzin z KN, bo dzieci chciały) i za którą nie usłyszałam nawet dziękuję. Teraz dla odmiany popracuję dla siebie :wink:

Awatar użytkownika
ejwa
Posty: 425
Rejestracja: 2007-08-27, 15:27

Re: Zwątpienie w nauczycielstwo

Postautor: ejwa » 2014-08-26, 23:28

agridulce, powodzenia i spełnienia w pracy :)


Wróć do „Szkolna codzienność”