dyscyplina w klasie

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

iwa21
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-31, 13:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: opolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: iwa21 » 2009-04-02, 14:33

Witam zastosowałam dzisiaj tą metodę milczenia, ale niestety nie poskutkowała więc zaczęłam prowadzizć lekcje. Podczas lekcji niestety uczniowie nie uważali nie wykonywali zadań, Po pewnym czasie zaczęłam więc sprawdzać, kto co zrobił i tym którzy nie mieli nawet zapisanego numeru zadania postawiłam ocenę ndst. Czy to było dobrym posunięciem? Nie jestem pewna bo klasa się obruszyła i zaczęli się wygłupiać, nie zadziałało to na nich tak jakbym chciała. Na niektórych zadziałało , ale na większości niestety nie. Podczas lekcji 2 zaczęła się rzucać trocinami z ołówka. Prosiłam żeby pozbierali po lekcji ale nie zrobili tego mówiąc że oni nie są sprzątaczami. Nie miałam szansy nawet odpowiedzieć na to bo wybiegli z klasy. Wpisałam uwagę do dziennika, ale co mam tym zrobić?
Pewnie teraz się zastanawiacie co ja robię na tych lekcjach w takim razie, ale naprawdę staram się jak mogę. Niestety czasami wychodzi jak wychodzi.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: Jolly Roger » 2009-04-03, 09:39

Chuck Norris zaraz cię skopie, ze nie stanęłaś w drzwiach tylko pozwoliłaś wybiec. :wink: I będzie miał rację.
Część się wygłupiała, bo nie potraktowała poważnie twoich jedynek. Musisz być konsekwentna i powtórzyć akcję. Pokazać, ze to nie był jednorazowy "foch". O tych, którzy zbiorą 2-3 jedynki należy poinformować wychowawcę i rodziców, że uczniowie nie pracują na lekcjach.
Ci, którzy nie chcieli być sprzątaczami niech zostaną nimi na następnych zajęciach. (Chuck w drzwiach) albo extra zadanie domowe.

Oprócz kija zastanów się nad marchewką. Pochwal tych, którzy dobrze pracowali. Pomyśl jak uatrakcyjnić zajęcia. Popatrz czy czasem nie sa to nudne schematy, czy lekcje nie sa bliźniaczo podobne. Czy czasem nie poleciałaś z materiałem, Bo tako rzecze program, a dzieciaki gdzieś się zgubiły po drodze i teraz w ogóle nie rozumieją języka, którym do nich mówisz.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: konrad86 » 2009-04-03, 11:33

Na koniec zajęć może wprowadź rytuał opowiadania kawałów. Przygotuj jeden lub dwa kawały i opowiedz. Tylko bez wulgaryzmów czy prostactwa. Mogą mieć tematykę matematyczną. Prawdopodobnie robione kiedyś badania pokazały, ze najbardziej pamięta się ze szkoły kawały :wink:

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: edzia » 2009-04-03, 12:04

iwa21 pisze:Podczas lekcji 2 zaczęła się rzucać trocinami z ołówka. Prosiłam żeby pozbierali po lekcji ale nie zrobili tego mówiąc że oni nie są sprzątaczami.
A jesteś pewna, że to właśnie oni powinni pozbierać te śmieci, mimo, że nie są sprzątaczami? Dlaczego?

Moim zdaniem, zastosowane przez Ciebie metody nie zawsze działają, bo brakuje Ci pewności siebie. Może więc źle Ci doradzę (ale w razie czego poprawią mnie tutaj), ale na razie daj sobie spokój z wprowadzaniem nowych jakichś ekstra metod, a zajmij się przeanalizowaniem swojej pracy pod kątem metodycznym. Jednocześnie poszukaj jakichś sposobów na poprawę dyscypliny, np. studiując wątki na tym forum. Tu masz podane linki do wybranych dyskusji na ten temat: http://www.45minut.pl/forum/topics24/gd ... .htm#42511 oraz to: http://www.45minut.pl/forum/topics29/pi ... vt2684.htm. Spośród podanych pomysłów wybierz te, które dasz radę konsekwentnie zastosować, co do których będziesz pewna, że sobie poradzisz. No i nie bierz się za wszystkie naraz. Daj sobie na to czas np. do najbliższej przerwy świątecznej, najwyżej do weekendu majowego.

W międzyczasie oczywiście staraj się panować nad sytuacją, rozliczać uczniów raczej indywidualnie, a nie zbiorowo. Z takich zbiorowych "kar" (jednak) spróbuj może zastosować metodę TEST (gdzieś w tych linkach jest opisana). Daje ona uczniom pewien czas na zweryfikowanie swojego postępowania, a Ciebie czyni przewidywalną, no i jest łatwa do zastosowania.

Gdy już będziesz pewna siebie i "gotowa" na zmianę metod pracy, zapowiedz uczniom coś w rodzaju, że od dziś pracujemy na innych, moich zasadach. Ta pewność siebie jest już potem bardzo ważna, bo wtedy absolutnie nie możesz niczego "spalić".

A po wakacjach jeszcze bardziej przykręcisz śrubę. :wink:

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: konrad86 » 2009-04-03, 12:59

Na poparcie słów edzi pewna historia:

W szpitalu na dłużej białej sali leżały dwie kobiety. Jedna była cała sparaliżowana, ciągle leżała na wznak. Druga mogła siedzieć i jej stan był o wiele lepszy. Każdy, kto był w szpitalu wie jakie to miejsce. Pacjenci próbują każdą wolną chwilę czasu zagospodarować, aby ulżyć chodź trochę cierpieniu i tęsknocie za domem. Kobiety jak to bywa w takich sytuacjach dużo rozmawiały. Dzieliła ich granica kilku łóżek. Pacjentka której stan zdrowia był lepszy codziennie siadała na łóżku i opowiadała, co widzi przez okno. Jej opowieści były tak przekonywujące i prawdziwe, że kobieta leżąca na wznak czuła się tak jakby to ona patrzyła przez okno. Opowiadała o dzieciach bawiących się w parku, o zakochanych, którzy trzymają się za rękę, o słońcu i naturze, które promienieją radością. Był to swoisty rytuał w którym codziennie kobiety uczestniczyły. Pewnego dania nawet kobieta mająca łóżko bliżej okna opowiadała jak widzi przemarsz defilady wojskowej. Dziwiło to kobietę sparaliżowaną, ponieważ nic nie słyszała, ale tłumaczyła to sobie tym, że pewnie jest dalej, i dlatego nie słyszy. Sytuacja miała miejsce przez pewien czas. Kiedyś przyszedł lekarz i stwierdził, że kobieta spod „okna” umarła. Kobieta sparaliżowana bardzo się tym przejęła . Poprosiła lekarza, aby trochę przekręcić jej łóżko, aby mogła obserwować co jest za oknem. Lekarz rzekł: przecież tutaj nie ma okna, jest cała biała ściana. Wtedy kobieta spytała lekarza jak mogła jej koleżanka z sali (która umarła) opowiadać o tym co widziała. Lekarz odpowiedział: to była osoba niewidoma, często opowiadała historię innym pacjentom, aby ulżyć im w cierpieniu i dać nadzieję.

Nie jest to historia o edukacji czy nauczycielu, ale można ją tutaj bardzo dobrze odnieść.

Wnioski:

Nauczyciel w swej pracy wychowawczo-dydaktycznej musi emanować pewnością sobie.

W komunikatach werbalnych i niewerbalnych musi być zdecydowany.

Wydając komunikat, prośbę, polecenie powinien mieć nastawienie i założenie, ze uczeń to wykona.

Niezdecydowanie, brak pewność jest od razu wyczuwalne dla ucznia.

Oczywiście, dobrze jest też mieć plan B (gdy uczeń nie postąpi po naszej myśli).

Nauczyciel w codziennych spotkaniach powinien dawać uczniom nadzieję i sensowność tego co robią.

iwa21
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-31, 13:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: opolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: iwa21 » 2009-04-03, 15:56

Witam wszystkich
Pisałam w ostatnim poście, że mnie potrafiłam zmusić uczniów aby po sobie posprzątali. Ktoś zapytał czy jestem pewna, że to oni maja posprzątać. Owszem byłam pewna, bowiem widziałam jak śmiecili. Nie zdąrzyłam stanąć w drzwiach żeby nie wyszli, bowiem pisali wcześniej kartkówkę zapowiedzianą i był czas oddawania. Nie jestem w stanie się rozdzielić. Co więc powinnam teraz zrobić? Ktoś napisał, że teraz mają posprzątać, ale rzadko się zdarza, żeby w klasie było brudno.
Co mam uczynić, żeby dzieciaki traktowali mnie poważniej. Wyglądam bardzo młodo, część nauczycieli mówi, że wyglądam jak gimnazjalistka, czy to może mieć jakiś związek z tym?

katty
Posty: 432
Rejestracja: 2008-05-14, 12:53
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: katty » 2009-04-03, 17:01

A ja cały czas nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobić, gdy uczeń nie wykonuje polecenia. Czasem czuję się bezsilna. Co robić, gdy gadającemu uczniowi każę za karę się przesiąść, a on mówi, że tego nie zrobi? Gdy każę wyjąć książki i słyszę "nie"? Takie niby drobne i proste sprawy. Ale ukarzę ucznia, a on odmówi wykonania kary - i co?

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: malgala » 2009-04-03, 17:03

iwa21 pisze:Nie zdąrzyłam stanąć w drzwiach żeby nie wyszli, bowiem pisali wcześniej kartkówkę zapowiedzianą i był czas oddawania. Nie jestem w stanie się rozdzielić.

A jak wyglądało to oddawanie kartkówki? Czy podchodzili indywidualnie i oddawali?
Jeśli tak, to faktycznie zamieszanie wtedy panuje.
Przy następnej kartkówce proponuję polecić, aby odłożyli długopisy, położyli kartki na brzegu i jedna lub dwie wyznaczone osoby zbierają kartki. Potem dopiero możesz pozwolić wyjść z klasy. I następnym razem tak zaplanuj kartkówkę, żeby nie kończyła się ona równo z dzwonkiem.
iwa21 pisze:Co mam uczynić, żeby dzieciaki traktowali mnie poważniej.

Żeby dzieci traktowały Cię poważniej, sama musisz je poważnie traktować. A poważnie, to w tym przypadku przede wszystkim konsekwentnie.

Iwa, napisz jak wygląda u Ciebie jakaś konkretna lekcja, pokaż nam jej konspekt (może być na pw, jeśli nie chcesz publicznie). Może uda się coś przeorganizować w sposobie prowadzenia lekcji, bardziej zainteresować nią uczniów? Może mają zbyt wiele zaległości, a Ty za wszelką cenę starasz się zrealizować program?
Przeanalizuj dokładnie podstawę programową. Jeżeli słabo sobie radzą z materiałem podstawowym, nie pędź dalej tylko się skoncentruj na tym, co jest właśnie w podstawie.
Pamiętaj, że dzieciaki muszą na lekcji mieć wypełniony czas, ale jednocześnie trzeba im pozwolić pracować we własnym tempie. Dlatego dobrze jest mieć zawsze pod ręką coś dodatkowego dla tych, którzy pracę wykonają szybciej.
Nie pozwól im się nudzić.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: edzia » 2009-04-03, 17:38

iwa21 pisze:Ktoś zapytał czy jestem pewna, że to oni maja posprzątać. Owszem byłam pewna, bowiem widziałam jak śmiecili.
Ty masz być pewna całą sobą, swoją postawą, tonem głosu, spojrzeniem. Tak, aby im do głowy nie przyszło takie wytłumaczenie, że oni nie są sprzątaczami. Jeśli jednak już to palnęli, to tą swoją postawą, bardzo pewną i zdecydowaną powinnaś im dać do zrozumienia, że powinni po sobie posprzątać.

Ale to już musztarda po obiedzie. Teraz, jeśli się czujesz na siłach, to wróć do tej sytuacji, uświadom im, że źle postąpili i wyciągnij konsekwencje, np. karne dodatkowe zadanie domowe albo jeszcze lepiej zbieranie papierków na całym korytarzu itp. zależnie od sytuacji.

iwa21 pisze:Co mam uczynić, żeby dzieciaki traktowali mnie poważniej. Wyglądam bardzo młodo, część nauczycieli mówi, że wyglądam jak gimnazjalistka, czy to może mieć jakiś związek z tym?
Może to mieć z tym związek, działa to trochę na Twoją niekorzyść, ale jeszcze bardziej na niekorzyść działa brak pewności siebie. Popracuj nad tym. Poza tym młoda nauczycielka nie musi być automatycznie bezradna, i odwrotnie zresztą też. :wink:

iwa21
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-31, 13:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: opolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: iwa21 » 2009-04-03, 20:43

Temat: Rozwiązywanie zadań z wykorzystaniem proporcji .

Przebieg lekcji:
1. Sprawdzenie listy obecności
2. Sprawdzenie pracy domowej
3. Krótkie przypomnienie z lekcji poprzedniej
(Klasa liczy 27 osób. 3 osoby zachorowały, a 6 osób z pojechało na wymianę do Niemiec. Jaki procent całej klasy stanowią osoby nieobecne.)
4. Podanie tematu lekcji
5. Rozdanie prac do samodzielnego rozwiązania
Czas 25 min
6. Omówienie kart prac
7. Praca domowa
Zad. 13 str. 40
Zad. 9 str. 39
8. Podsumowanie lekcji
(uczniowie zamykają wszystko i odpowiadają na pytania)



karta pracy składa się z 2 zadań, Jedno zaufanie to : Wpisz odpowiednie wartości w miejsce kropek: zamiana procentów na ułamek.
zadanie drugie to zadania z hasłem. PO rozwiązaniu ich otrzymujemy hasło.

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: mateoo » 2009-04-03, 22:01

Jestem za wywoływaniem do odpowiedzi uczniów, którzy się źle zachowują, za każdym razem, kiedy nie zareagują na Twoje prośby - będą wiedzieli, że ma to związek z ich nieodpowiednim zachowaniem. Spytasz raz, dwa, pięć i moim zdaniem poskutkuje ;)
Ja tak robiłem jak pracowałem w gimnazjum, teraz też czasem stosuję tę metodę, ale w liceum sprawa się już ma troszkę inaczej [na szczęście] :) Odpytuj z teorii, rozwiązywania zadań, przy okazji sprawdź zeszyt i nie wahaj się postawić pały.


Kiedyś, jak przyszedłem do pracy chory na antybiotyku, bo miałem próbę na akademię lada dzień, baardzo mnie wkurzył pewien uczeń. Tak się we mnie gotowało, że nawet nie pamiętam dokładnie co robił- rzucał chyba kredkami we wf-istę i krzyczał coś. Ja wtedy szukałem kartkówek klasy. Wyszedłem z zaplecza, chwyciłem gnojka i posadziłem do ławki, a on coś odpysnął, chyba "ręce przy sobie" do mnie. Wziąłem telefon, spytałem ucznia jak się nazywa i zadzwoniłem do ojca, przedstawiłem się, powiedziałem jaka sprawa. Ojciec stawił się na drugi dzień ;D
Ostatnio zmieniony 2009-04-03, 22:31 przez mateoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Sztuka jest pokarmem duszy.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: malgala » 2009-04-03, 22:28

Grypsko mnie zaatakowało i trudno mi dzisiaj pisać.
Mam jednak kilka pytań. W którym momencie tej konkretnej lekcji, której plan przedstawiłaś uczniowie najbardziej przeszkadzali? W jaki sposób sprawdzałaś obecność? Jak odbyło się sprawdzenie pracy domowej? W jaki sposób omawiano karty pracy? Czy wszyscy uczniowie rozwiązywali takie same zadania? Czy była to praca indywidualna, czy może zastosowałaś pracę w grupach?
Zanim będę mogła powiedzieć w jakim stopniu sam przebieg lekcji mógł mieć wpływ na zachowanie uczniów, chciałabym poznać odpowiedzi na te pytania. Muszę sobie tę lekcję wyobrazić i spojrzeć na nią z pozycji nauczyciela i z pozycji ucznia.

iwa21
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-31, 13:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: opolskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: iwa21 » 2009-04-04, 10:56

W którym momencie tej konkretnej lekcji, której plan przedstawiłaś uczniowie najbardziej przeszkadzali?

uczniowie zaczęli rozmawiać od samego początku lekcji. Później się uspokoili, ale nie na długo. Po rozdaniu im prac, zaczęli rozmawiać zamiast wykonywać obliczenia.


W jaki sposób sprawdzałaś obecność?


wyczytuję zawszę imię ucznia, a uczniowie odpowiadają.


W jaki sposób omawiano karty pracy?


Karty pracy uczniowie wykonywali w parach. Więc jako taki szum był dozwolony. Po danym uczniom czasie, sprawdzaliśmy wyniki, jęśli wyniki się nie zgadzały jedna osoba podchodziła do tablicy i rozwiązywała.


Czy wszyscy uczniowie rozwiązywali takie same zadania?


tak każdy miał takie same zadania w tym wypadku.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: malgala » 2009-04-04, 12:09

Napisałaś, że sprawdzasz obecność wyczytując każdego ucznia. Może spróbuj, tak jak radziłam wcześniej, szybko ich policzyć i spytać kto jest nieobecny.
W ubiegłym roku miałam klasę 29-osobową i tak właśnie sprawdzałam. Szkoda mi było czasu na wyczytywanie wszystkich.
iwa21 pisze:uczniowie zaczęli rozmawiać od samego początku lekcji. Później się uspokoili, ale nie na długo.

Czy zwracałaś uwagę konkretnym uczniom, czy tylko prosiłaś o spokój?
Takie mówienie "proszę o ciszę, proszę o spokój, uspokójcie się" skierowane do całej klasy nie działa. Musisz swoją uwagę skierować do konkretnego ucznia.
iwa21 pisze:Po rozdaniu im prac, zaczęli rozmawiać zamiast wykonywać obliczenia. ... Karty pracy uczniowie wykonywali w parach. ... każdy miał takie same zadania

Pierwsze zadanie, które dostali na kartach lepiej było wykonać na tablicy. Masz wtedy pod kontrolą wszystkich uczniów i jak już wcześniej radziłam, zawsze możesz podziękować temu aktualnie rozwiązującemu i polecić kontynuację rozwiązania temu, który w danym momencie nie uważa (oczywiście odpowiednio go oceniając, gdy nie potrafi).
Druga część pracy (czyli rozwiązanie zadań i odczytanie hasła) mogła być wykonana
w grupach 4-5 - osobowych. I tu zastosowałabym zróżnicowanie. Każda grupa odczytuje ze swoich rozwiązań tylko część hasła, a całe hasło to efekt pracy wszystkich grup.
Na wykonanie tej pracy potrzebują mniej czasu, nie mają możliwości skonsultować w trakcie pracy swoich rozwiązań z innymi, nie mają możliwości ściągnąć rozwiązania od innej grupy i wiedzą, że od ich pracy zależy końcowy efekt.
A samo sprawdzenie może wtedy polegać na tym, że przedstawiciel każdej grupy zapisuje na tablicy odczytane litery lub wyrazy. Jeżeli złoży się z tego sensowna całość i końcowe hasło jest prawidłowe, to znaczy, że w każdej grupie zadania rozwiązano poprawnie. Jeżeli coś nie gra, to widać, które rozwiązanie i z której grupy jest błędne. I znów ktoś z grupy przedstawia to rozwiązanie na tablicy, a pozostali starają się wychwycić błąd i proponują sposób poprawy rozwiązania.
Jeżeli któraś grupa rozwiąże wszystkie swoje zadania bezbłędnie, możesz nagrodzić ich przyznając + w swoim notesie. Zebranie na przykład 5 plusów może skutkować wstawieniem oceny bardzo dobrej do dziennika.
W przypadku, gdy uczeń odnajdzie błąd w rozwiązaniu kolegi, potrafi uzasadnić, co jest błędne i poprawić to, nagrodziłabym takiego ucznia oceną.

Myślę, że tym dzieciakom brakuje motywacji, wolą nie wysilać się, iść na łatwiznę, ściągnąć lub nie robić nic. Pokazują, że im nie zależy (chociaż w wielu przypadkach może to być tylko poza i chęć popisania się przed klasą).
Daj im szansę pokazania się z tej drugiej, lepszej strony.
Konsekwentnie wymagaj od nich właściwego zachowania, ale nagradzaj również za sukcesy i dostrzegaj wysiłek.

doświadczony pedagog
Posty: 13
Rejestracja: 2009-03-13, 19:44
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: dyscyplina w klasie

Postautor: doświadczony pedagog » 2009-04-17, 14:41

Od lat uczę nauczycieli jak sobie radzić z uczniami. Wkrótce na moim blogu przedstawię kilka sprawdzonych pomysłów.

Zapraszam Blog dla nauczycieli

Dziś o tym jak można zachęcić uczniów do nauki wyznaczając im cele.

Proszę, jeśli odwiedzicie tę stronę, odpowiedzcie na jedno moje pytanie po lewej stronie - czego chcielibyście się dowiedzieć, można zaznaczyć kilka odpowiedzi.

Pozdrawiam


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”