Witam,
jestem studentką trzeciego roku, i pewnie jak większość nauczycieli na początku swej drogi jestem zafascynowana metodami praktycznymi- ale na serio praktycznymi.
Interesuje mnie, czy są na tym świecie nauczyciele, którzy mają siły i ochotę do pracy metodą projektów? Czy wychodzi wam to w klasach, czy nie boicie się oceny dyrektora i rodziców? I najważniejsze: czy pozbyliście się tego przeświadczenia, że praktyczne działania to nie jest strata czasu, a siedzenie w ławce nie jest efektywne i nie jest konieczne?
A oprócz tego mam prośbę: piszę pracę licencjacką nt. metody projektu i potrzebuje jeszcze kilku chętnych osób, które zechcą rozwiązać ankietę. Z góry dziękuję i jakby co, proszę o maila na pw- prześlę wtedy formularz.
Pozdrawiam i dziękuje!